Handyra
Moja praca z energią zaczęła się od około 2014 roku, kiedy sama szukałam pomocy. W młodym wieku wyszłam za mąż i przeprowadziłam się z Polski do Niemiec, do miejsca, które było mi zupełnie obce. Nie znałam nikogo i zaczynałam wszystko od początku. Urodziłam dziecko. Największy ból jakiego zaznałam to było odcięcie od bliskich, rodziny i mojego kraju. W 2008 r. zostałam samotną matką. To i różne inne trudne sytuacje życiowe sprawiły, że odczuwałam coraz większą presję, obawy, lęki i odizolowanie. Doszło u mnie do wypalenia zawodowego, a potem zachorowałam na wirus Epsteina Barra i boreliozę. Ponad półtora roku leżałam w łóżku nie mogąc się ruszać, nie miałam siły ani energii. Miałam poczucie, że nie jestem w stanie sprostać najprostszym zadaniom, a przede wszystkim roli matki.
Jako pielęgniarka z zawodu szukałam wyjścia z tego stanu i leczyłam się wszystkimi dostępnymi metodami. Tak trafiłam do Szamanki, u której podczas zabiegu przeżyłam channeling energetyczny mojego życia. Wtedy nie umiałam jeszcze tego nazwać, ani usystematyzować. Otrzymałam informacje i odpowiedzi na pytania, które zadawałam sobie pół życia i spojrzałam na świat z zupełnie innej perspektywy. Po powrocie do domu byłam tak spokojna jak jeszcze nigdy w życiu. Zauważyłam, że moje spojrzenie na dotychczasowy świat zmieniło się.
Gdy otworzyłam, mój komputer następnego dnia zaczęły mi się otwierać samoistnie strony i spirytualne tematy, które nigdy wcześniej mi się nie otwierały. Miałam uczucie, że do tej pory śniłam, a teraz się przebudziłam. Wszystko dookoła było inne. Świat z miłością bezwarunkową, że nie jesteśmy w kosmosie sami, a ziemia budzi się do transformacji i przejścia na wyższy poziom. W tym czasie moi przyjaciele i otoczenie żyło sobie jak gdyby nigdy nic.


Mogłam od rana do wieczora oglądać filmiki o świecie fizyki kwantowej, aurze człowieka. Dowiedziałam się, że żyjemy na wielu poziomach, a nie tylko w ciele. Zaczęłam odkrywać metody pracy z wewnętrznym dzieckiem, uzdrawianiem przez Theta Healing, uzdrawianiem linii żeńskiej przodków, Emotion Code, uzdrawianiem duchowym…. I tak bez końca. Lecz to wszystko mogłam znaleźć tylko na szwajcarskich, austryjackich lub niemieckich stronach. Polski YouTube miał w tym temacie niewiele do zaoferowania.
Szamanka, która mnie uzdrawiała nauczyła mnie zasad BHP w pracy z energią, a potem zrobiłam u niej indywidualny kurs uzdrawiania i przekazów energetycznych.
Z czasem życie podsuwało mi coraz więcej osób, które chciały mnie słuchać i coraz więcej ludzi prosiło mnie o zabiegi energetyczne. Każda uzdrowiona przeze mnie osoba przyprowadzała kolejną. Wśród nich najwięcej było Niemców, Polaków, ludzi z Rosji, a co najzabawniejsze nawet mułzumanów. Bardzo szybko przyciągnęły mnie karty Ingrid Auer, więc codzienne pracowałam z symbolami Aniołów, Archaniołów i Mistrzów. Po paru latach stało się to moją rutyną, a uzdrowieni przyjaciele, sąsiedzi, znajomi i nieznajomi utwierdzili mnie w przekonaniu, że praca z energią jest ważna i potrzebna. I że nie zwariowałam, a cały świat idzie w stronę światła i miłości.
W 2022 r. wróciłam do Polski, aby tu realizować zadania mojej Duszy.

